H-D demo truck w Warszawie
// Maj 18th, 2010 // No Comments » // Motocykle, Wydarzenia
Dziwnie tak trochę pisać na portalu poświęconym w końcu w głównej mierze motocyklom japońskim (a Fazerowi przede wszystkim!) o imprezie spod znaku Harleya i Davidsona. Jednak trzeba panów z Milwaukee pochwalić za ten patent. Pomysł z objazdową, żywą prezentacją motocykli, które podróżują do dealerów ciężarówką, i które każdy może bezpłatnie przetestować jest naprawdę marketingowym majstersztykiem. Niby proste, ale jakie skuteczne. Najlepszy przykład, że sam z niecierpliwością oczekiwałem dnia, w którym będę mógł przejechać się w grupie podobnych mi zapaleńców najnowszym modelem Fat Boy’a Special czy innego Night Roda. Ja, który oddałem serce Yamasze teraz kombinuję jak by tu wejść w posiadanie Forty-Eight’a
Dobra. Nie jest tak źle, ale ten kto zawsze chciał poczuć się jak easy rider w miniony weekend miał ku temu okazję. Do dyspozycji było ponad 20 motocykli. Frekwencja zdecydowanie dopisała i po raz kolejny cieszyłem się ze swojej zapobiegliwości – na jazdy zapisałem się wcześniej poprzez formularz na stronie i to był zdecydowanie dobry pomysł. Wiele osób, które liczyły na to, że po prostu wpadną z ulicy by się jakimś Harrym przejechać odchodziło z kwitkiem.
Można było jeździć w grupie (z przewodnikiem po ustalonej trasie), albo solo – to jak kto lubi. W grupie wiadomo, poczucie przynależności do wspólnoty i wzbudzanie ogólnej sensacji „na dzielnicy”
A solo? No to też stara śpiewka: ponury, samotny jeździec o zawadiackim spojrzeniu, którego i tak przez wizjer kasku nie widać
Udało mi się „zaliczyć” wspomniane już wyżej: Fat Boy’a wersja Special, Night Roda oraz Nightstera. Jak widać wybrałem z oferty modele „najczarniejsze” i to dosłownie, chociaż model Night Roda trafił mi się z pomarańczowym malowaniem atrapy baku
Nightster zaskoczył mnie i to nieprzyjemnie tym, że ma jakoś bezsensownie ustawione podnóżki. Na postoju kuły mnie w łydki a podczas jazdy wymuszały nienaturalne zgięcie nóg w kolanach, a przecież do olbrzymów nie należę. Z pewnością gdybym miał zamiar go kupić pierwsze co bym zrobił to zlecił przesunięcie ich do przodu. Tu zdecydowanie bardziej odpowiadała mi pozycja na „czterdziestce ósemce” z nogami do przodu.
Cóż więcej …, fajnie było
Te trzy godziny minęły bardzo szybko a ja utwierdziłem się w przekonaniu, że zaraziłem się Harley’em na dobre
Kryzys wieku średniego … ? Dobrze, że chociaż kurtki z frędzlami mnie nie kręcą …
http://tour.harley-davidson.pl/tour/
Share









Forum Fazera
FZ6 forum (anglojęzyczne)
California Superbike School
Kulikowisko
Pro-Motor