Posts Tagged ‘pokaz’

Motoszkoła: kurs TECHNICZNY

// Lipiec 30th, 2011 // No Comments » // bezpieczeństwo, Motocykle

Motoszkola: kurs TECHNICZNYTrochę czasu upłynęło od szkolenia, a ja przez cały ten czas obiecywałem sobie, że wreszcie o tym kursie coś napiszę :) Sporo się działo, dużo jeździłem – pogoda dopisywała (no, może nie ostatnio, ale w sumie nie było źle) i grafik miałem dość napięty. Poza tym zwyczajnie, proza życia – nie chciało się :) Niektórym może będzie to nie w smak, bo podobno okrutnie rozwlekłe teksty produkuję i ogólnie przynudzam, ale cóż: takie dzikie prawo Internetu. Tu mogę pisać – to piszę. Czytać przecież nie trzeba.
Tyle tytułem wprowadzenia, do rzeczy.

Dla kogo to szkolenie?

Rafał (instruktor i właściciel „Motoszkoły”) wymyślił sobie to tak, że aby móc wziąć udział w kursie technicznym trzeba najpierw ukończyć kurs bezpieczny. Można to zrozumieć. Z jednej strony ma to sens z punktu widzenia rozwoju kursanta (umiejętności zdobywa się stopniowo poznając coraz to nowe pojęcia, które wynikają z poznanych wcześniej rzeczy), z drugiej zaś taki układ zapewnia godziwy dochód.
Szkolenie mimo, że troszkę na wyrost nazwane „technicznym” polecałbym raczej początkującym i mało doświadczonym  motocyklistom. Nie trzeba obawiać się ćwiczeń w ruchu ulicznym – trasy zostały dobrane tak, że ruch jest na nich stosunkowo niewielki. Można spokojnie skupić się na treningu, a przy okazji przekonać się jak dajemy sobie radę „w realu” na drodze.

Właśnie, drogi.

No to jest sprawa na osobny akapit, zwłaszcza jak ktoś jest (tak jak ja) z płaskich i równych jak stół nizin. Drogi u nas są tak samo nudne i przewidywalne jak krzywizna ziemi, którą widać z balkonu III piętra :)
Górskie trasy po słowackiej stronie zostały całkiem zacnie dobrane. Jest sporo zakrętów, które nie powinny rozczarować tych bardziej nawet doświadczonych: były zakręty ślepe, gdzie nie widać wyjścia, były takie o zróżnicowanym profilu zakrzywienia, były wreszcie tzw. „patelnie” – zakręty, które w uproszczeniu można nazywać „180 stopni” lub „zawrotkami”. Tu zdecydowany plus.

Zakres materiału

Zabrakło mi trochę rozwinięcia tematu pod tytułem: „pozycja na motocyklu przy dynamicznym pokonywaniu zakrętów”. Instruktor ledwie się po tej kwestii prześlizgnął, a można było więcej o tym poopowiadać z korzyścią dla kursantów. Zdecydowanie natomiast dobrym pomysłem było filmowanie i omawianie błędów. Można sobie było przy kolacji na spokojnie jeszcze raz obejrzeć przejazd i usłyszeć kilka gorzkich słów :) Dzięki tym uwagom mogłem później skupić się bardziej na rozpoznawaniu punktów wejścia w zakręt i ocenie gdzie leży apeks. Pomogło mi to zoptymalizować moją trajektorię pokonywania łuków.

Aura

Pogoda w górach zmienną jest i nie oszczędzała nas jakoś szczególnie. Zwłaszcza czwartek był ciężki i nie wszyscy zdecydowali się na wyjazd tego dnia. Zdrowo przemokłem, ale też i dużo się nauczyłem o przyczepności w deszczu. Otóż jest większa niż to się zwykle wydaje (zakładając, że się ma opony i zawieszenie w dobrym stanie). Może zabrzmi to niespecjalnie zachęcająco, ale polecam co jakiś czas pojeździć kiedy jest mokro: to znakomity moment na trening (w granicach rozsądku rzecz jasna).

Czy było warto?

Tak, bo ja to jednocześnie potraktowałem tak jakby to był wyjazd turystyczno-wypoczynkowy (zresztą tak właśnie między innymi było). Towarzystwo było bardzo sympatyczne, pozdrawiam wszystkich – zwłaszcza Łukasza z Krakowa i Ryśka z Wrocławia, naprawdę zacni goście :) Ten kto nastawiał się na szybką jazdę ze wskazaniem na tor – będzie rozczarowany. Polecałbym wydać te pieniądze gdzie indziej: u Grandysów, w Promotorze czy u chłopaków z Motormanii :)
Ogólnie oceniam to mniej więcej: 3/5
Plus: fajnie dobrane trasy, piękne górskie krajobrazy.
Minus: dziury w materiale, trochę więcej konsekwencji w prezentowanej teorii i więcej omawiania błędów.
Info o kursie: http://motoszkola.pl/pliki/kurs_techniczny.html
Trochę zdjęć: http://motoszkola.pl/pliki/galeria_tech2011.html

Kilka filmów ze szkolenia można obejrzeć na moim kanale YT, zapraszam.

Share

Wystawa motocykli – relacja [zdjęcia]

// Luty 20th, 2010 // No Comments » // Motocykle, Wydarzenia

Tak wygląda 25 złotychJak komuś nie chce się latać po salonach poszczególnych marek i pieczołowicie zbierać w ten sposób informacje o interesujących go modelach motocykli by potem wybrać maszynę dla siebie to tu ma dobrą okazję by zobaczyć wszystko (no prawie wszystko) w jednym miejscu. Powiem tak: to główna zaleta imprez tego typu. Wiadomo, ten kto poważnie podchodzi do sprawy i rzeczywiście planuje zakup sprzęta – własne zdanie wyrobione raczej już ma. Zna też mniej więcej ofertę na polskim rynku. Wie co, gdzie i za ile. Takiemu komuś wystawa raczej nie zaoferuje nic nowego. No dobra, można poobcować z maszynami i obejrzeć z bliska jak działa amortyzator skrętu. Czy warto wydać na to 25 zeta? Nie wiem, może warto.

Natomiast dla ludzi powiedzmy, „okazjonalnie związanych z branżą” taka impreza oznacza możliwość strzelenia sobie foty z wystrzałową hostessą i niemniej lśniącym od pronto „przeciw kurzowi” jednośladem. Dodatkowo można załapać się na materiały reklamowe drukowane na grubym papierze kredowym lub nawet smycz z logo ulubionej (albo i nie) marki. Co jeszcze? Jeszcze można zjeść hot-doga za piątala (w IKEI taki sam kosztuje złotówkę).

Pomarudziłem, to może dla odmiany napiszę trochę konkretów na wypadek gdyby komuś jednak nie chciało się wybrać na Marsa pod numer 56c.

Zaraz przy wejściu wita nas stoisko BMW. Porządnie i profesjonalnie przygotowane, to trzeba przyznać. Obok KTM to moim zdaniem najlepiej przygotowana oferta tegorocznej wystawy. Mogłem wreszcie pomacać i przymierzyć się do modelu K1300R, który od zeszłego roku nie daje mi spać ;) To mi zresztą przypomniało, że miałem umówić się z dealerem na jazdę próbną tą maszyną. Oczywiście flagowe modele serii GS (800 i 1200) również były obecne i cieszyły się dużym zainteresowaniem gawiedzi. Mnie jakoś ciągnie jednak do wersji miejskich, w sumie chętnie bym widział F800R w swoim garażu.

Całkiem solidnie zaprezentowała się firma Zipp, o której głośno się ostatnio zrobiło i uważam, że słusznie. Stosunek cena/jakość wypada więcej niż korzystnie i jak ktoś nie dysponuje zasobnym portfelem, i nie jest zainteresowany brylowaniem pod Kolumną Zygmunta – to jest to naprawdę dobry wybór. Będę się z zainteresowaniem przyglądał ekspansji tej marki na naszym rynku. Zobaczymy czy Zipp zdoła zamieszać trochę w cenach. Oby.

Z pewnym zdziwieniem odnotowałem, że Suzuki Burgman nie jest największym skuterem jaki zdarzyło mi się dotąd oglądać. Okazuje się, że są większe i to nawet sporo większe (w sensie pojemności). Zastanawiam się czy Gilera GP800 to w ogóle jest skuter, chociaż wygląd nie pozostawia żadnych wątpliwości, ale żeby 800ccm? No nic, może się nie znam.

KTM: grubo i bogato. Chociaż z enduro i jazdą po bezdrożach mi nie po drodze (a to głównie specjalność tej austriackiej firmy) to muszę przyznać, że oferta robi wrażenie i te maszyny dają się rozpoznać już na pierwszy rzut oka – a to już samo w sobie jest nie lada osiągnięciem.

Honda. Mimo nieobecności importera dzięki mobilizacji warszawskich dealerów tej marki mogliśmy zapoznać się z nowościami na nadchodzący sezon czyli przede wszystkim modelem VFR 1200 i VT1300X. Zwłaszcza ten drugi egzemplarz przyciągnął panów w wieku przedemerytalnym przeżywającym swoją drugą młodość :) Takich osobników zrzeszonych w coś na kształt kółek wzajemnej adoracji na co wskazywały podobne skórzane kurtki z jednakowymi naszywkami było zresztą na wystawie więcej.

W ten sposób płynnie możemy przejść na stanowisko redakcji „Świata Motocykli”, które trzeba to przyznać miało coś więcej do zaoferowania niż tylko cycate lale jak na stoisku u konkurencji – miesięcznika „Motocykl”. Po raz kolejny skłaniam się ku tezie, że produkcja rodzima jaką jest ŚM jest znacznie bardziej zaangażowana w to co się na naszym lokalnym podwórku dzieje niż jej rynkowy kolega, który w głównej mierze bazuje na przedrukach z niemieckiej prasy. W corocznym plebiscycie na motocykl roku można w tej edycji wygrać Hondę VTR250. Przymierzałem się i sprzęt bardzo mi się podoba. Wydaje się doskonałym rozwiązaniem na dojazdy do pracy i przejażdżki po mieście. ŚM dzielił swoją przestrzeń wystawową z H-D reprezentowanym dzielnie przez Liberatora. Nie jestem wielbicielem chopperów, ale Fat Boy Special przypadł mi do gustu i obiecałem sobie, że wezmę go na spróbowanie przy najbliżej nadażąjącej się okazji (czytaj: dni otwartych). Jeździł na Fat Boyu Terminator to i ja chyba mogę :)

Była też okazja by sobie obejrzeć nowego Polarisa Victory, naprawdę maszynka może się podobać i w obliczu kryzysu jaki dotknął H-D w minionym roku wszystko wskazuje na to, że firma Polaris ma szansę wyrwać trochę rynkowego tortu dla siebie.

W sumie jedynym chyba importerem, który się prezentuje na tegorocznej wystawie jest Suzuki. Dzięki temu na stanowisku firmy jest dostępna pełna gama modeli. Brać, wybierać.

Wcale nie gorzej u Yamahy, którą dzielnie reprezentował nowy dealer tej marki POLandPosition. Solidnie przygotowana oferta, z żalem tylko odnotowałem brak FZ6. Cóż, od kwietnia będzie można już kupić w polskich salonach FZ8, więc wystawianie „szóstki” byłoby zapewne niepoprawne politycznie, ale i tak szkoda. Przecież to taki śliczny sprzęcik :)

Z lekkim zdziwieniem odnotowałem brak zielonych, Kawasaki zabrakło na wystawie, a szkoda, bo chciałem obejrzeć sobie Versysa. Nic to, jak już wytoczę swoją machinę z garażu to podjadę sobie do salonu na bliskie spotkania z Kawą.

Co jeszcze …, masa skuterów. Dosłownie zatrzęsienie. I dobrze. Coś mam dziwne wrażenie, że tego lata będzie ich na mieście jeszcze więcej :) Żeby tak jeszcze proporcjonalnie do ich większej liczby zmalała ilość samochodów na drogach – byłoby bosko.

No i to z grubsza tyle. Po dwóch godzinach przepychania się przez tłum zwiedzających i znudzony kolejkami do motocykli postanowiłem, że mam dosyć.

Spóźnialscy mają szansę jeszcze jutro.

Na koniec garść fotek:

BMW K1300R

BMW K1300R

Triumph

Triumph

Ardie

Ardie

Zipp Nitro 250

Zipp Nitro 250

Zipp Raven 250

Zipp Raven 250

Honda VTR250

Honda VTR250

Honda VFR1200

Honda VFR1200

Honda VT1300X

Honda VT1300X

Vespa GTV

Vespa GTV

Gilera GP800

Gilera GP800

Aprilia RS 125

Aprilia RS 125

KTM - prototyp

KTM - prototyp

Junak 350

Junak 350

Polaris Victory

Polaris Victory

Romet Division - prototyp

Romet Division - prototyp

Share

Wirtualna Yamaha

// Luty 11th, 2010 // No Comments » // Motocykle, Yamaha

Wirtualna Yamaha, już od 19. lutego

Wirtualna Yamaha

Pod adresem http://www.wystawa-yamaha.pl/ od dnia 19. lutego dla wszystkich tych, którzy nie będą w stanie odwiedzić tegorocznej wystawy motocykli w Warszawie polski oddział Yamahy przygotował nie lada atrakcję: możliwość wirtualnych odwiedzin stoiska Yamahy i obejrzenia ze wszystkich stron motocykli tej marki.

Plus za pomysł, zobaczymy jak będzie z wykonaniem :)

Share

Wystawa motocykli

// Styczeń 29th, 2010 // No Comments » // Motocykle

Warszawska Wystawa Motocykli i Skuterów

wystawa

Po raz kolejny w Warszawie, w dniach 19-21 lutego odbędzie się wystawa motocykli. Organizatorzy chwalą się, że to największa tego typu impreza w Polsce (no ale kto by się nie chwalił). Ja osobiście zamierzam się wybrać by z bliska móc przyjrzeć się nowej sportowej zabawce ze stajni BMW: S1000RR.

Zobacz jakie inne premiery jeszcze na Ciebie czekają.

Share