Gdy o nie pytaliśmy, usłyszeliśmy w jednym z biur podróży, że Malgrat de Mar znajduje się 60 kilometrów od Barcelony w Katalonii: pomiędzy miasteczkami Santa Susanna i Blannes. Nie miało to być „spiętrzenie hoteli”, ale miejscowość przypominająca w klimacie... Zamość (w którym mieszkamy) czy Kazimierz Dolny. Plus coś jeszcze. Bo niestety Zamość i Kazimierz Dolny nie leżą nad Morzem Śródziemnym. Zatem nie usłyszymy w tych polskich miastach morza, nie odpoczniemy na rozległych, słonecznych plażach i nie "poserfujemy" na desce po falach. Taka argumentacja ostatecznie nas przekonała. Wyruszyliśmy tam.
Przeczytaj więcej: https://lublin.naszemiasto.pl/malgrat-de-mar-zwyczajne-miasteczko-w-katalonii-ktore-na/ar/c7-9462727
Zobacz również:
Karawaning. Sposoby na problemy z zawieszeniem kampera
Ostre riposty nauczycieli podstawówek. Bezczelni uczniowie doczekali się odpowiedzi
Co jeść, aby schudnąć? Jedz to i chudnij! Te owoce najlepiej spalają kalorie i tłuszcz! 17.05.2025
Straszne mieszkania do wynajęcia. Jak z filmu grozy! Tylko dla odważnych
Polecamy
Zapytaj o cenę!
555 zł
555 zł