Ogłoszenia Lublin na Fz6.pl > Wiadomości > „Płacz grzesznych dusz”. Dziad wędrowny na polskich drogach. Opowieści nie tylko z okolic Radecznicy

„Płacz grzesznych dusz”. Dziad wędrowny na polskich drogach. Opowieści nie tylko z okolic Radecznicy


Ta opisana przez Oskara Kolberga historia wydarzyła się w 1854 r. W jednym z dworów szlacheckich po skończonej pracy spotkali się „parobcy” i „dziewki”. To był długi, jesienny wieczór. Dziewczyny zasiadły „do kądzieli”, a młodzi mężczyźni zajęli się „pleceniem rogóżek łyczanych z łyka”. Wtedy zaczęły się psoty oraz opowieści o strachach. Jedna z niewiast opowiadała o diable, który siedział u jej kumy-nieboszczki na strychu. Karmiono go codziennie kaszą jaglaną bez soli. Dzięki temu u gospodarzy, gdzie zły rezydował, krowy dawały dużo mleka, a konopie rodziły się „jak las”. Nie tylko.

Przeczytaj więcej: https://lublin.naszemiasto.pl/placz-grzesznych-dusz-dziad-wedrowny-na-polskich-drogach/ar/c5-9501549