Ta opisana przez Oskara Kolberga historia wydarzyła się w 1854 r. W jednym z dworów szlacheckich po skończonej pracy spotkali się „parobcy” i „dziewki”. To był długi, jesienny wieczór. Dziewczyny zasiadły „do kądzieli”, a młodzi mężczyźni zajęli się „pleceniem rogóżek łyczanych z łyka”. Wtedy zaczęły się psoty oraz opowieści o strachach. Jedna z niewiast opowiadała o diable, który siedział u jej kumy-nieboszczki na strychu. Karmiono go codziennie kaszą jaglaną bez soli. Dzięki temu u gospodarzy, gdzie zły rezydował, krowy dawały dużo mleka, a konopie rodziły się „jak las”. Nie tylko.
Przeczytaj więcej: https://lublin.naszemiasto.pl/placz-grzesznych-dusz-dziad-wedrowny-na-polskich-drogach/ar/c5-9501549
Zobacz również:
Karawaning. Sposoby na problemy z zawieszeniem kampera
Ostre riposty nauczycieli podstawówek. Bezczelni uczniowie doczekali się odpowiedzi
Co jeść, aby schudnąć? Jedz to i chudnij! Te owoce najlepiej spalają kalorie i tłuszcz! 17.05.2025
Straszne mieszkania do wynajęcia. Jak z filmu grozy! Tylko dla odważnych
Polecamy
Zapytaj o cenę!
555 zł
520 zł